Bieżący numer

Magazyn Sledztwo - spis treści

Oszukać przeznaczenie

Piękna dziewczyna unika śmierci w samolocie, by zginąć przed domem na oczach męża i dziecka. Pomimo zdobycia kilku tytułów miss i faktu, że cały świat stał przed nią otworem, pozostała skromną, sympatyczną dziewczyną. Natura obdarzyła ją wspaniałą urodą. To właśnie przyczyniło się do jej śmierci.

Czy można uciec przeznaczeniu? Los okrutnie obchodzi się z niektórymi, najpierw ocalając im życie, potem zaś zabierając je w najmniej oczekiwanym momencie. Śmierć Agnieszki Kotlarskiej, byłej Miss Polski i Miss International, wstrząsnęła Polską ponad 12 lat temu. Jej zabójcą okazał się nieszczęśliwie w niej zakochany informatyk. Okoliczności śmierci Agnieszki są przerażające. Supermodelka kilka tygodni wcześniej omal nie zginęła w katastrofi e lotniczej. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności uniknęła śmierci w samolocie, by stracić życie z ręki oszalałego z miłości do niej mężczyzny... Agnieszka Kotlarska urodziła się w 1972 roku we Wrocławiu. Już jako nastolatka wyróżniała się nieprzeciętną urodą i doskonałymi warunkami fi zycz- nymi. W 1989 roku zgłosiła się do dzia- łającej we Wrocławiu agencji modelek „Zofia” i w ten sposób zaczęła karierę modelki. Tak wspominała Agnieszkę prowadząca tę agencję Zofia Piątkowska: – Nie trzeba było nad nią pracować, pięknie się poruszała. Pracowała u nas, biorąc udział w pokazach mody do 1991 roku. Była bardzo miła i przyjacielska. W 1991 roku Agnieszka wygrała konkurs Miss Polski. Czekały ją teraz wywiady, wyjazdy, sesje zdjęciowe oraz udziały w imprezach dobroczynnych. Jako najpiękniejsza Polka wy- jechała do Tokio na konkurs Miss International, gdzie zdobyła główną nagrodę. Teraz już cały świat stał przed nią otworem. (...)

Były też i ciemne strony sławy. Uwielbiana i pożądana przez wielu otrzymywała dużo listów miłosnych. Zdarzały się nawet oświadczyny.

– W roku, kiedy zostałam Miss Polski, dostałam trzy propozycje małżeńskie. Dwie publicznie, a jedną w liście wydrukowanym złotymi literami. Nie mogłam się na żadną skusić. Kocham już kogoś innego – rozwiała nadzieje zadurzonych w niej fanów w jednym z wywiadów.

Jednak pewien człowiek z uporem maniaka śledził jej dokonania i nie mógł pogodzić się z tym, że wybrała już towarzysza życia.

(...)

Ciąg dalszy w bieżącym numerze Śledztwo. Wydanie Specjalne. Oblicza Zbrodni 1/2009.