Bieżący numer

Magazyn Sledztwo - spis treści

Zbrodnia nad jeziorem

Był słoneczny poranek 10 lipca 1960 roku. Antti Kallio, mężczyzna mieszkający w wybudowanym przy jeziorze Pyhäjärvi domu, wszedł właśnie do chłodnej wody. Poranne pływanie należało do jego obowiązkowych rytuałów każdego letniego dnia. Tym razem Antti postanowił dopłynąć do oddalonego o kilkadziesiąt metrów cypla. Gdy po paru minutach wychodził na przeciwległy brzeg, usłyszał dziwny, przypominający jęk odgłos. Zaintrygowany skierował się w stronę, z której, jak mu się wydawało, dochodził ów dźwięk. Po przejściu kilku metrów stanął jak wryty. Widok, jaki ujrzał między drzewami, był makabryczny. Spryskane krwią ręce, nogi, twarze, wykręcone nienaturalnie korpusy – to wszystko składało się na stos prawdopodobnie martwych ciał młodych ludzi. Leżeli jeden na drugim okryci czymś, co kiedyś było namiotem. Chłopak, który spoczywał na samej górze, zdawał się jeszcze oddychać, jednak Antii bał się to sprawdzić. Przerażony zrobił w tył zwrot, po czym ruszył biegiem w stronę pobliskiej drogi. Przypomniał sobie o położonej niedaleko elektrowni wodnej. Pomyślał, że w takim miejscu na pewno jest telefon, skąd mógłby zadzwonić po pomoc. Policja, która zaalarmowana przez mężczyznę przybyła wkrótce na wskazane miejsce, odkryła spoczywające w kałuży krwi zmasakrowane zwłoki kilkorga nastolatków. Dwie dziewczyny i dwóch chłopców zostało wielokrotnie ugodzonych nożem, ciała zaś rzucono jedno na drugie. (...)

(...) Ciąg dalszy w bieżącym numerze Śledztwo 12/2009.