Bieżący numer

Magazyn Sledztwo - spis treści

Pomocnik tatusia

Po zabójstwie dziecko kłamało, opowiadając policjantom nieprawdziwą wersję wydarzeń. Na szczęście, znalazły się jeszcze inne dowody poza zeznaniami zmanipulowanego dziewięciolatka. Tomasz D. i jego żona Dagmara byli parą dobrze znaną w miasteczku.

On przystojny, modnie ubrany, dbający o każdy szczegół swojego wyglądu, wzbudzający westchnienia miejscowych dziewczyn; ona – wiecznie zapracowana, coraz bardziej znerwicowana, całkowicie podporządkowana mężowi. Pobrali się z miłości, ale z czasem coś zaczęło się psuć w tym związku. Tomasz zajmował się przede wszystkim sobą i swoimi przyjemnościami. Dagmara harowała po kilkanaście godzin dziennie, by utrzymać siebie i męża. Jej salon kosmetyczny w centrum miasteczka miał dobrą opinię i duże wzięcie. Był najlepszy i najbardziej nowoczesny w okolicy, dlatego przyciągał tłumy klientek. Niby prowadzili wspólnie firmę, ale Tomaszowi nie bardzo chciało się pracować. Powinien zajmować się księgowością i zamawianiem towaru. Zamiast tego wpadał czasem do salonu, pożartował z klientkami, pokręcił się i wychodził do miasta. Gdy kobieta urodziła syna, spadły na nią dodatkowe obowiązki. Szybko okazało się też, że bez niej Tomasz nie potrafił zadbać o najprostsze sprawy w zakładzie ani dopilnować pracownic. Albo po prostu mu się nie chciało.

(...) Ciąg dalszy w bieżącym numerze Śledztwo 5/2010.