Bieżący numer

Magazyn Sledztwo - spis treści

Pieniądze albo palce

Był wtorek, 12 listopada 2002 roku. Około godziny 17 Anna P. skończyła pracę, zamknęła prowadzoną przez siebie kancelarię, wsiadła do samochodu i ruszyła w stronę centrum. Jak zwykle o tej porze Wrocław był kompletnie zakorkowany. Pomyślała, że przeczeka komunikacyjny szczyt w galerii handlowej mieszczącej się przy jednym z głównych placów miasta. Gorzko miała pożałować tej decyzji.

Prawniczka spędziła na zakupach przeszło godzinę. Kiedy szła w kierunku auta stojącego na piętrowym parkingu galerii, doskoczyło do niej dwóch mężczyzn. Krzyczeli coś w języku podobnym do rosyjskiego. W jednej chwili napastnicy zakneblowali jej usta, skuli ręce kajdankami, a na głowę założyli worek. Brutalnie wrzucili kobietę do bagażnika swojego pojazdu. – Usłyszałam odgłos silnika i auto ruszyło – opowiadała później w sądzie.
– Wszystko działo się tak błyskawicznie, że nawet nie zdążyłam zauważyć twarzy tych ludzi ani marki ich samochodu. Widziałam jedynie, że jest ich dwóch.

(...) Ciąg dalszy w bieżącym numerze Śledztwo 10/2010.