Bieżący numer

Magazyn Sledztwo - spis treści

Egzekucja na moście

Na Mikołaja L. wyrok wydał dawny kolega ze szkolnej ławy. Podejrzewał go o to, że jest policyjnym donosicielem.

Tego lata panowały iście tropikalne upały, dlatego Ryszard D. wybrał się na rowerową przejażdżkę dopiero po zapadnięciu zmroku. Żona namawiała go wprawdzie, aby został na kolacji, miały być jego ulubione placki ziemniaczane, jednak silne postanowienie zrzucenia paru kilogramów zmotywowało mężczyznę do wyjścia z domu. Ryszard pojechał nad Wisłę, chciał przetestować niedawno otwartą ścieżkę dla rowerzystów. Na niektórych odcinkach trasa przebiegała kilka metrów od brzegu rzeki. Gdy znalazł się w pobliżu mostu, usłyszał stłumione wołanie. Mężczyzna zatrzymał się i uważnie wsłuchiwał się w dobiegające od strony rzeki odgłosy. Nie mógł się mylić – ktoś najwyraźniej wzywał pomocy. Długo się nie zastanawiał i zjechał z drogi. Po chwili zsiadł z roweru, zaczął przedzierać się przez gęste krzaki , próbując dotrzeć na sam brzeg.

(...) Ciąg dalszy w bieżącym numerze Śledztwo 12/2010.