Bieżący numer

Magazyn Sledztwo - spis treści

Kłamstwo w obronie

Tomasz tak bardzo kochał edytę, że kiedy w ataku gniewu zabiła swojego znienawidzonego brata, zdecydował się  przyznać zamiast niej do zbrodni.

Tomasz M. mieszkał w N., dużym mieście w południowej Polsce. Wkrótce kończył 35 lat. Nadal był samotnym kawalerem, do tej pory nie myślał poważnie o założeniu rodziny. Kiedyś, w szkole średniej, zakochał się w dziewczynie z klasy. Chciał się z nią w przyszłości ożenić, ale niestety Ewa nie odwzajemniła jego uczuć. Wyjechała na studia na drugi koniec Polski i stracił ją z oczu. Potem Tomasz poznawał różne kobiety. Niektóre nawet mu się podobały, ale nie na tyle, by zastanawiać się nad ślubem. Jednak od pewnego czasu coraz częściej przychodziło mu do głowy, że pora przestać wybrzydzać, bo lata lecą. Zanim się obejrzy, stuknie mu czterdziestka, a wtedy żadna kobieta nie zechce na niego nawet spojrzeć. 

(...)

Pewnego dnia w prowadzonym przez niego sklepie ze sprzętem komputerowym zjawiła się szczupła jasnowłosa dziewczyna. Wyglądała na bardzo zmartwioną. Pod pachą trzymała laptopa. Tomasza M. zachwyciła jej uroda. Jąkając się i czerwieniąc uprzejmie spytał, w czym może pomóc.

(...) Ciąg dalszy w bieżącym numerze Śledztwo 5/2011.