Modlitwa była jedynym, co jej pozostało. Dodawała jej otuchy i nadziei, podtrzymywała przy życiu. Ją oraz tę małą istotkę, którą od tylu miesięcy nosiła pod sercem.
Kobieta uśmiechnęła się sama do siebie i delikatnie, by nie urazić wywichniętych po torturze rozciągania ramion, pogłaskała duży brzuch. To dla swojego dziecka dzielnie przeszła tę kaźń. Domyślała się, że dla niej nie ma już ratunku. Jedyne więc, czego teraz pragnęła, to urodzić, nim sama skończy w płomieniach.
– Tedy my, sąd miejski miasta Szczercowa, roku pańskiego 1685, skazujemy ciebie, Barbaro Skoruszanko, na spalenie żywcem jako czarownicę... – domyślała się już wcześniej, że taki właśnie los ją czeka, więc ogłoszenie wyroku nie było dla niej zaskoczeniem. Jednak jej głowę wypełniły myśli: Co z dzieckiem? Co z moim dzieciątkiem?
(...)
Stosy płonęły w Europie od czasów średniowiecznych do XIX wieku. Początkowo ginęli na nich głównie heretycy, którzy ośmielili się mieć inne poglądy na sprawy wiary i religii niż przewidywało ofi cjalne stanowisko Watykanu. Przełomową dla historii prześladowań datą był 5 grudnia 1484 r. Wtedy to światło dzienne ujrzała bulla papieża Innocentego VIII zatytułowana „Pragnąc z największym smutkiem”.
(...)
Antyheretycka histeria padła w Polsce na podatny grunt. Rozpoczęło się wielkie polowanie na czarownice, które trwało (z różną intensywnością) niemal przez 200 lat i pochłonęło życie ponad 40 tys. ludzi. Kim były oskarżone o czary i konszachty z diabłem?
Czasami osobami psychicznie chorymi lub cierpiącymi na nadpobudliwość seksualną, zwykle jednak zwykłymi, prostymi kobietami, które na ławę oskarżonych zaprowadziła zawiść sąsiadek. Ofiarami katów padały najczęściej przedstawicielki najuboższych stanów pozbawione opieki mężczyzn – żebraczki, wiejskie znachorki i ubogie wdowy. Były wśród nich także te, które naraziły się panu danego miasteczka czy wsi, głośno krytykując jego politykę. Najłatwiej było zamknąć im usta, wysyłając na stos.
(...)
Ostatniego na ziemiach polskich spalenia na stosie dokonano w miejscowości Reszel na Warmii 21 sierpnia 1811 roku.
...ciąg dalszy w magazynie Śledztwo 2/2008.